niedziela, 18 stycznia 2015

W końcu posłuchała/5

  • ROZDZIAŁ 5
Pamiętam jego słowa,wtedy w szpitalu, powiedział: " Ja powinienem tam leżeć, a nie on, nie ona".
Rodzice Julii dali nam list od niej a brzmiał on tak :
KOCHANI 
Dziękuję wam że byliście przy mnie przez ten cały czas. Dziękuję za waszą ochronę. Pragnę was przeprosić, skłamałam moje wyniki się nie polepszyły wręcz przeciwnie. Kochm was i dlatego wam nie powiedziałam. teraz już raczej zapuźno żebyście mogli mnie za to zabić, bo już to czytacie :). 
Mam do ciebie prośbę Janek opiekuj się Hanką, tak jak ja bym to zrobiła. Pilnuj jej żeby nie wpadła w złe towarzystwo.
Ciebie Haniu proszę o to samo. Przypilnuj żeby ten mój debil, którego kocham nie zrobił nic głupiego.
Błagam was żyjcie tak jak dawniej, jak ja bym po prostu wjechała, błagam! Pamiętajcie że zawsze jestem przy was, bo was kocham i to się nigdy nie zmieni.
JULIA :)
Ten jej charakterystyczny uśmieszek nigdy go nie zapomnę. 
My ciebie też kochamy 



KONIEC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz